czwartek, 21 czerwca 2012

.

spokojnie jest tylko wtedy gdy świat nabiera barw pęcznieje pod chropowatością twoich dłoni potem się rozpływa gdy odchodzisz  na chwilę by wrócić i znowu znajduję obłęd w oczach tak przyjemnie łaskoczący moje usta bo one wtedy same się śmieją.

Dziś nie było nawet porannej kawy i szczególnego celebrowania tego co należy na siebie włożyć. Pośpiech nie pomaga w podejmowaniu decyzji. Deszcz też nie. Pada tu od dwóch dni. Nie chce przestać. Nie będzie dziś tego cudownego świetlistego nieba? Pełnego papierowych ogni? Słowiańskie 'walentynki' - tak, właśnie dziś należy je świętować. W pierwszy dzień lata.

A może to lato będzie jakieś słabe? Wakacje zaczną się trzeciego lipca. Potrzebuję inspiracji. Chyba niewielu ludzi boi się wolnego czasu. Ja się go boję.

Jesień i zima są  łatwiejsze do zaakceptowania, a może to wtedy mnie przyroda akceptuje bardziej, bo ładnie do niej pasuje.

Ostatnio myślenie sprawia mi przyjemność, więc może zaczynam akcje aklimatyzacji.

1 komentarz: