dzień dobry. dziś mówię, że w rzeczywistości jestem ładniejsza. i ty na pewno też. tak zauważam, tak myślę. bo człowiek chce się tylko zakotwiczać. każdego dnia intensywniej, mocniej. w tej pośredniości znaleźć coś stałego, co pozwoli wnieść się na wyżyny emocjonalnego spokoju. tu... jesteś jak wieża. nie masz zakończeń nerwowych, twarzy, bijącego plusu, który rozrywa i niesie zapach. nawet nie wiem, czy jesteś nagi, gdy zapisujesz się na śmierć i uważasz, że to jest dobre, łagodne, znaczące. nie masz głosu. nie możesz mnie dotknąć i zobaczyć jak się świecę, zmieniam kształt.
tu nie jest nam dobrze. nigdy nie będzie. jest chłodno. nie ma ramion.
ogrzej to miejsce i przede wszystkim wyrzuć weryfikacje obrazkową do komentarzy , bo to zniechęca ocieplaczy
OdpowiedzUsuńMARUDA.
OdpowiedzUsuńi to ostrzeżenie, że blog może zawierać treści
OdpowiedzUsuńprzeznaczone dla osób dorosłych...czy akceptujesz ? i wciskam Tak.
Już samo dostanie się tu jest kłopotliwe, a potem dorzucasz dodatkowe.
no bo sama powiedz, co
tu jest wypaczone, jaka dewiacja czy aberracja kryje się w tych Twoich zapisach??
Zwykła delirka po ostawieniu ukochanej osoby
też mi,,,,;))
o, ale jedną blokadę zniosłaś! Hurra!!!
OdpowiedzUsuńteraz będę Cię komentował w spokoju bujanego fotela,
koca, kapci i książki na kolanach...Dziadek Albert
PSYCHOLOG SIĘ ZNALAZŁ!!!!!
OdpowiedzUsuńcholera, a myślałam, że z blogami tak jak z kobietami - im trudniej dostępne tym ciekawsze.
A masz fajkę, dziadku?
I brodę też :)
OdpowiedzUsuńIdealnie! :D
OdpowiedzUsuń