proszę zacznij do mnie należeć rozłóż się na poduszce tak
jak rozkłada się powietrze miękko i bezboleśnie zostaw kształt odciśnij się pośród
naszych oddechów odpal ode mnie papierosa i zobacz jak cichym jękiem oddaje ci
swoją niepewność odznacz mnie zabierz niedosyt i schowaj go aby nigdy już
nie był na wyciągnięcie ręki stwarzam cię każdego dnia jesteś coraz cięższy ale nie stajesz się dzięki temu wyraźniejszy to ciągle jest jaskrawość nieśmiały pomruk każdego dnia blue monday i tak bardzo smutne piosenki – jak ja nieskończona liczba tramwajów połączeń nerwowych i zimy otaczasz mnie gładzisz po włosach gdy zachodzi słońce nad jeziorem rozsypujesz mnie dla
ciebie chcę być tylko całością nie potrafię tak bardzo mnie bolisz tak
bardzo chcę się na tobie zatrzymać narysować ci w powietrzu serce bez kształtów
i pokazać ci się we wszystkich trzech wymiarach
jakby wziąć trójkąt i na trzech wierzchołkach zaznaczyć Śmierć Miłość Sztuka, to ta ostatnia zaczyna być u Ciebie tak samo widoczna jak dwa pierwsze. Robi się trójkąt równoboczny, znalazłaś swoją drogę.
OdpowiedzUsuńlubię, gdy coś mi tutaj zostawiasz. dziękuję.
Usuń