Wtorek
strach przed jutrem.
z trudem łapię słowa na klawiaturze -
konieczność zostawienia śladu staje się silniejsza
ode mnie.
Ostatnio wszystko jest silniejsze -
ode mnie.
Deficyt bliskości.
Chciałabym cie umieścić w jakiejś wielkiej, panoramicznej powieści naszych czasów. żebyś biegał między słowami, tańczył jak pijany, strudzony udowodnieniem mi, że to jest twoje właściwe miejsce. Chciałabym znaleźć dla ciebie dużo przestrzeni - nieograniczenie. Coś co się ciągnie i daje formować. Chciałabym ci dopisać akcenty, postawić kropki w odpowiednim miejscu i średnik - tak abym zawsze mogła jeszcze coś dopowiedzieć, żebyś miał pewną nieskończoność. Zanim usiądziesz na tym krześle obok mnie, zapiszę cię, stworzę na wzór i podobieństwo swoich strasznych emocji. Pomogę ci się zjawić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz