rozkruszyły się dziś słowa. na koniec. na początek. spadły jak liści, których już nie ma i znowu jest tylko świat. bez nich i bez nas. konstrukcja jest chwiejna.
zdmuchnij.
oddaj mi siebie. w kawałkach ostudź ciało. przymknij oczy, aby skupić się tylko na cierpkim zapachu. pokaż mi poduszkę na której odcisnęła się twoja głowa wczoraj w nocy. prześlij ciepło w białej powłoce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz