Bo ty tak pięknie piszesz, tak pięknie mówisz i tak pięknie pachniesz. Czytasz, chodzisz, rozumiesz. Żyjesz i wiesz jak żyć. Już się nauczyłeś. Poskładałeś w całość swoje wyobrażenia. Czy mogę powiedzieć, że siebie dogoniłeś? Tak. Jesteś taki mądry i taki odpowiedzialny - za siebie i za nią. Każdego ranka składasz łóżko, masz czystą bieliznę, wyprasowane koszule i białe zęby. O idealnej godzinie pijesz kawę. Patrzysz w lustro i puchniesz z podziwu. Twoje wykształcenie i praca to spełnienie oczekiwań - nie tylko rodziców. Masz taką śliczną dziewczynę! Pasuje do ciebie - tak ładnie wyszliście na tym zdjęciu, które masz na profilowym i na tapecie telefonu. Chodzicie na spacery i na niedzielny rosół do jej rodziców. Ona jest taka wpatrzona w ciebie i podziwia twoją zaradność, portfel i twojego penisa, którego brzydzi się wziąć do ust. Tylko czasami gdy jest ciemno dotknie go tą swoją małą dłonią, którą zwykle poprawia tylko twój krawat. Czasami stać was na większe szaleństwo - latem idziecie nad rzekę i kochacie się na trawie. Ona i tak nic z tego nie ma, bo piasek włazi jej między uda a słońce świeci w oczy. Jednak nadal tak patrzy na ciebie, zjada spojrzeniem słowa, których jeszcze nie zdążyłeś wypowiedzieć. Jest oddana i zawsze kiwa głową na znak pełnego zrozumienia. Gdy mówi to albo wtedy gdy podziwia twoją nieskończoność w jej życiu - albo wtedy żeby spytać czy posłodzić ci herbatę. Jesteś zadowolony ze swojego życia - w końcu to twoje świadome wybory. Lata ciężkiej pracy. Parę mądrych książek na koncie i wyobrażenie o świecie składają się na twoje 'szerokie horyzonty'. Koledzy zazdroszczą ci pracy, dziewczyny i ustabilizowanego życia erotycznego. Ostatniego playboja miałeś w rękach 10 lat temu, bo przecież ta pierwsza miłość przyszła tak szybko i bez wysiłku, że nie zdążyłeś dobrze opracować samodzielnych technik dochodzenia do orgazmu. Pocisz się trzy razy w tygodniu w kobiecie swojego życia.
Umrzyj.
umrzyj.
OdpowiedzUsuńkolejny raz.