Zimno mi. Bo spadł śnieg, bo tramwaj się spóźnił, bo otworzyli okno, bo nie wypiłam herbaty przed wyjściem z domu, bo zawsze mam dłonie do których chyba krew nie może dopłynąć, bo nie mam ciepłych rękawiczek, bo rozbolała mnie głowa, bo czytanie tych setek stron mnie wykańcza - a tu jeszcze tyle do zrobienia, bo to, bo tamto, bo telefon, bo wiadomość, bo śniadanie, bo cholera szlak trafia, bo Ty, a raczej bo (nie) Ty.
Aśka dziś patrzyła na książki, (pisarzy) i zastanawiała się ile w nich opium i onanizmu. Doszłyśmy do wniosku, że dużo.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńzimne ręce gorące serce... ale co to ma wspólnego z dolegliwościami cielesnymi?
UsuńWięcej niż może się wydawać.
OdpowiedzUsuńno właśnie - ostatnio wszystko mi się tylko wydaje
OdpowiedzUsuń