tak bardzo jesteś przyległy i bliski, usłyszany, przegnany z moich pobożnych instynktów. jesteś - szczególnie wtedy gdy wydychasz powietrze, miażdżysz podniebienie językiem, zasłaniasz usta dłonią bo ja chcę krzyczeć. lepisz mnie z plasteliny, dokładasz nowe elementy, które pasują ci najbardziej. grasz ze mną w grę, proszę pozwól mi przegrać.
Gra w której nie chodzi o zwycięstwo nie jest grą!
OdpowiedzUsuń