Płaczą ci oczy,
A usta nie szukają już oddechu.
- są tylko spuchnięte,
Od nadmiaru elementów.
Jestem skupiona na swoich oczach - gdy pospiesznie zmywam z
nich bród całego dnia i ludzi, których widziałam i na których sama je
naraziłam. Jestem bezbronna wobec nich wszystkich.
Nie mam śladu z twoich rąk na udach. Nie jestem dziś
pełna. Nie było mnie z nimi - tylko byłam między tymi wersami. Gdzie jest
teraźniejszość, jeśli ja cały czas szukam wydarzeń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz