But, my dear, this is NOT
WONDERLAND and you are NOT
ALICE!
No właśnie. Ty nie jesteś Alicją a to nie jest Kraina Czarów. Więc lepiej załóż ochraniacze, zamknij oczy i przestań żyć tymi pięknymi obrazkami, tym światem z plasteliny, tym zapachem wiosny, wiatrem przełomów i kurwa setkami bzdur, które zwykłaś nazywać marzeniami. Ogarnij się dziewczyno i żyj jak żyją inni - prosto, kieruj się fizjologią i potrzebą zaspokojenia - dotyczącą wszystkiego. Masz już 21 lat. Jesteś dorosła. Dojrzała. Złożona. Cała. I przyzwyczaj się do tej uporczywej myśli, że JEST i BĘDZIE właśnie tak. Już wiesz co czujesz, wiesz jak to jest, nauczyłaś się charakterystyki organów wewnętrznych - bo widzisz, już jest po tym momencie przełomu na który czekałaś, a Ty nadal karmisz się tymi książkami. Proponuje inne posiłki. Regularne - ułatwią zasypianie. Bo Ty nie możesz mieć planów, nie możesz - bo to się nie może zdarzyć, nie może się udać. Rozumiesz?
Tak, to jest prawdziwa historia i to jest smutna historia.
sad story.
OdpowiedzUsuńnapijmy się.
Jak zawsze,
OdpowiedzUsuńjak wyżej.