piątek, 18 maja 2012

23

Nocne powracanie. I nocne zawracanie. Rozmowy o 23. Spracowane dłonie. Wylęknione spojrzenia ludzi, którzy uciekają aby się o siebie nie otrzeć. Ostra krawędź i już możesz oddychać. Jeszcze jeden łyk i będziesz jak oni. Łatwi i dostępni dla wszystkich i o każdej porze. Uczuciowy ekshibicjonizm, publiczna deklaracja wiary w rzeczywistość. I już widzisz pochwałę w ich oczach, uroczo klaszczą, zapadają się w krzesłach. Kolejne przedstawienie i wybaczą ci winy. Zostanie jeszcze jeden sakrament. Rozproszenie obrazu następuje zawsze w momencie niespodziewanym - gdy pewny jesteś słów i wstydzisz się tylko podnieść głowę, aby się nie obić o sufity, nie zepsuć dekoracji. Za jedno rozczarowanie nie dostaniesz nagrody - będzie to tylko niewydolność organizmu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz