- Chciałabym napisać, że jest pięknie, kolorowo i lukrowo.
- Chciałabym napisać, że wstaję wypoczęta i zrelaksowana.
- Chciałabym napisać, że perspektywa (jakże długa i szeroka) lata napawa mnie ulgą - taką aż do uduszenia.
- Chciałabym napisać, że każdej nocy nie boję się zasnąć i że nie patrzę na drugą, pustą i zimną stronę łóżka.
- Chciałabym napisać, że wiem czego chcę od życia i do czego prowadzą mnie te dokładne studia nad samą sobą.
- Chciałabym napisać, że nigdy nie przedawkowałam książek i alkoholu.
- Chciałabym napisać, że mało przeklinam.
- Nie potrafię prowadzić narracji,
- nie lubię różowego,
- nie przepadam za słońcem,
- jestem wypełniona, przepełniona i zapełniona,
- jestem silna - szkoda, że tylko w oczach innych ludzi,
- jestem rozsądna,
- jestem grzeczna.
A dziś rano zdałam sobie sprawę z tego, że on kiedyś pisząc o bólu, smrodzie, ciemności, robakach, smutnych piosenkach i ogólnym syfie z gnojem - miał racje.
Dziewczyna bez maski ;)
OdpowiedzUsuń