sobota, 28 stycznia 2012

ciało trzy


  Chcesz go lizać po udach, dopadać językiem w momentach największego zawstydzenia sobą. Chcesz spotykać go w fizjologicznie krępujących stanach ciała. Chcesz nim rzucać o ścianę w uniesieniach najbardziej ekscytujących dla siebie. Chcesz pozbawić go poczucia bezpieczeństwa. Chcesz przerwać jego granice i istnienie w  rzeczywistości. Chcesz wyładowywać napięcia tak bardzo cielesne, które teraz wymykają Ci się z rąk. Chcesz być wynaturzeniem swoich pragnień. Chcesz odwrócić siebie na drugą stronę i od nowa budować wizje swojej przyszłości. Chcesz przestać trwać w tej beznamiętności znaczeń. Chcesz pozbyć się iluzji. Chcesz wołać o pomoc dla swoich próżnych wyobrażeń. Nade wszystko chcesz dotyku i obcowania z bólem w ciele. Gdy milisz granicę wszystkich dosłowności i wysypujesz się ze swoich znaczeń, wiesz że najbardziej brakuje Ci oddechu- szarpanego  oddechu nad Twoim ciałem. Śliny, która przepływa tak nieładnie i biologicznie. Znaczeń perwersyjnych i tak niknących w swej powszechności. Tobie się teraz wydaje, że to jest zupełnie niezwykłe i wypełnione znaczeniami. Kiedyś dowiesz się, że to kolejna iluzja. Wtedy gdy dogonią Cię żądze zupełnie blade i tak strasznie dosłowne. Nie wiesz nawet, że te wyobrażenia pomiędzy Tobą a Nim zatarły się gdzieś w okolicach czwartego zdania. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz