Zatul mnie w sennym
zapachu naszego porozumienia. Gdy oczy otwierają się powoli pośród innych
twarzy z naszych wymiarów. Chcę Ci pokazać to co mnie pasjonuje i odwiedzać z
Tobą zakątki dotąd opustoszałe. Nie chcę tylko tej sennej łagodności
wydobywanej z dzikich popędów. Naznacz mnie zatem okruchami niezwykłości
cielesnej, która jest tylko jednym fragmentem z wyłamanej przestrzeni. Nie
ostatnią granicą przekraczania wstydów i ułomności, ale jednym etapem w naszej
rzeczywistości. Przerzucaj te znaczenia, ale tylko w obszarach mojego pozwolenia.
Nie dam Ci gotowych odpowiedzi na pytania o mnie, mimo że starasz się zamknąć
wielowymiarowość w wielkiej garści niepewności. Widzę tylko ten horyzont i
powiedzieć chcę to inaczej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz