czwartek, 10 kwietnia 2014

zdaje się, że otoczyło mnie coś w rodzaju bezpiecznej powłoczki, i wszystko jest obrazem w intensywnych i słodkich kolorach. nie pamiętam już, jak było w życiu bez ciebie, prawdopodobnie nie miałam wtedy życia. przyszłość jest nasza i chyba bezpowrotnie skończyły mi się smutne metafory o ciele, które tylko stygnie.

niedziela, 23 lutego 2014

nie ma już świata bez ciebie

komunikat dla świata:

jesteś wszystkim
jesteśmy wszystkim

[nie umiem składać zdań, kiedy jest mi dobrze, nie umiem - jeśli nie są to zdania do Ciebie]

czwartek, 6 lutego 2014

skoro przez dwa lata pisało się o  s m u t k a c h
- to raz można napisać o  w s z y s t k i m:
               
                   Ty

niedziela, 2 lutego 2014

odwilż

spokój
świętynaszpokój
dwadzieścia trzy
 i sto czterdzieści jeden zapalonych na żółto światełek, kiedy cieszysz się ze mną

i jeszcze nigdy nie było tak ciepło
chociaż luty

bądź zawsze 

sobota, 25 stycznia 2014

Nie wiem, czy to już, bo może dopiero za chwilę, ale tak bardzo mi ze sobą dobrze, tak słodko, tak czule.
Jest tyle dobra i ciepła, czas powoli przestaje istnieć, albo dopiero pierwszy raz dotykam go swoimi rozgorączkowanymi palcami. Jest końcówka stycznia - a u mnie stokrotki zakwitły na policzkach. To wprost nieprawdopodobne, bo ja pierwszy raz wiem. Przestrzeń wielkiego bólu staje się powoli przestrzenią wielkiego szczęścia.

piątek, 17 stycznia 2014

poniedziałek, 6 stycznia 2014

mam pod palcami trochę okrutnej wrażliwości, to te palce, które zapragnęły włąśnie poukładać z Twoich porozrzucanych myśli witraż. wstawię ten witraż w swoje okno i wtedy zawsze będę już na ciebie patrzeć, bez względu na odległości, przestrzenie i zmartwienia.