piątek, 7 czerwca 2013

'czasami poezja pozostawia dużą przepaść pomiędzy dwojgiem ludzi'

jest już czerwiec i robaki wpadają mi do pokoju przez okno bardzo natrętnie to robią ale nie zabijam tylko straszę
jest już czerwiec a ja słucham bona ivera a myślałam że z nim można stosunkować się tylko późną jesienią i zimą - widać można też prawie latem słuchać piosenek mężczyzny z brodą który pewnie ma zawieszoną siekierę nad łóżkiem łóżkiem jak pastwisko a w wolnej chwili kastruje koty i kładzie swojej dziewczynie dłonie na brzuchu
jest już czerwiec a ja mam trudne egzaminy z poetów którzy dotykają porannych chodników rzygają do zlewu uprawiają seks analny z nieletnimi udają pewnych siebie na spotkaniach autorskich wydają książki w ascetycznych oprawach starzeją się i myślą że ktoś ich jeszcze kocha

jest już czerwiec a my się wciąż chcemy poznawać

jerzy pilch powiedział mi dziś że jak Jej dotykał to zredukował się do własnych dłoni.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz