bo to będzie lato
i będę w nim ja
twój stary scyzoryk
zimne mleko na śniadanie
ciepłe dwa ramiona
rozkołysane jak górska trawa
i będzie ostry chłód strumieni
wilgotny namiot
ktoś ześle nam słowika
i będziesz się uśmiechał,
że możesz dotykać tych wszystkich miejsc
zupełnie niedotkniętych
nauczę się spokojnych gestów
dobrych słów
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz