poniedziałek, 7 lipca 2014
niedziela, 18 maja 2014
czwartek, 10 kwietnia 2014
zdaje się, że otoczyło mnie coś w rodzaju bezpiecznej powłoczki, i wszystko jest obrazem w intensywnych i słodkich kolorach. nie pamiętam już, jak było w życiu bez ciebie, prawdopodobnie nie miałam wtedy życia. przyszłość jest nasza i chyba bezpowrotnie skończyły mi się smutne metafory o ciele, które tylko stygnie.
niedziela, 23 lutego 2014
nie ma już świata bez ciebie
komunikat dla świata:
jesteś wszystkim
jesteśmy wszystkim
[nie umiem składać zdań, kiedy jest mi dobrze, nie umiem - jeśli nie są to zdania do Ciebie]
czwartek, 6 lutego 2014
niedziela, 2 lutego 2014
odwilż
spokój
świętynaszpokój
dwadzieścia trzy
i sto czterdzieści jeden zapalonych na żółto światełek, kiedy cieszysz się ze mną
i jeszcze nigdy nie było tak ciepło
chociaż luty
bądź zawsze
świętynaszpokój
dwadzieścia trzy
i sto czterdzieści jeden zapalonych na żółto światełek, kiedy cieszysz się ze mną
i jeszcze nigdy nie było tak ciepło
chociaż luty
bądź zawsze
sobota, 25 stycznia 2014
Nie wiem, czy to już, bo może dopiero za chwilę, ale tak bardzo mi ze sobą dobrze, tak słodko, tak czule.
Jest tyle dobra i ciepła, czas powoli przestaje istnieć, albo dopiero pierwszy raz dotykam go swoimi rozgorączkowanymi palcami. Jest końcówka stycznia - a u mnie stokrotki zakwitły na policzkach. To wprost nieprawdopodobne, bo ja pierwszy raz wiem. Przestrzeń wielkiego bólu staje się powoli przestrzenią wielkiego szczęścia.
Jest tyle dobra i ciepła, czas powoli przestaje istnieć, albo dopiero pierwszy raz dotykam go swoimi rozgorączkowanymi palcami. Jest końcówka stycznia - a u mnie stokrotki zakwitły na policzkach. To wprost nieprawdopodobne, bo ja pierwszy raz wiem. Przestrzeń wielkiego bólu staje się powoli przestrzenią wielkiego szczęścia.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)