obolały naskórek trzęsienie ziemi o drugiej w nocy powolne umieranie od dwudziestej pierwszej kolorowa rzeczywistość zakłamana jak wybielony serial jesteśmy młode piękne i niczego się nie boimy lubimy też wyznawać sobie miłość a potem łapać się za cycki
dojrzałość wieku poetyckiego
ładne kieliszki i podłoga pełna przytulania wszystko wyciąga do ciebie ramiona i mówi jak bardzo jest dobrze
przez chwilę kocham świat i czuję że może jednak na czymś mi zależy
przez chwilę lubię wyobrażać sobie ciepły lipiec
śmiech przez łzy
błazenada który wszystkich bawi a mnie roztrąca od środka bo tylko wtedy czuję się coś warta
kiedy mnie przytulasz ty i ty i ty i nie ma znaczenia kim jesteś jak się nazywasz czy masz kota i czy lubisz zapach sierpniowych ulic
uczucia wylewają się jak z wielkiego gara to już ekshibicjonistyczna rzyganina
boję się swoich zwierzęcych instynktów i tego że tylko wtedy jestem prawdziwa i coś warta
kocham cię i ciebie też kocham kocham cały świat siebie kocham i kocham ułomności wszystkiego co się rusza żydów murzynów niepełnosprawnych narkomanów pisarzy gejów lesbijki które płaczą
wypal ostatniego papierosa skłoń się na chwilę i już nie wstawaj nie różnisz się niczym od typowych ludzi w swoim wieku chociaż czasami myślisz że jesteś wyjątkowa
a potem trzeba jechać windą na czwarte piętro cicho żeby nie budzić ochlapać twarz wodą i zmyć oczy spojrzeć w lustro i wmawiać sobie że kiedyś nastanie taki czas w którym młodość nie będzie tak bardzo parszywa i śmierdząca
gorzkość pustego tramwaju i gorzkość pustego powrotu
samotność nie ma żadnej wartości
czasem lubię rozdzielać czas na to co było i będzie, jakby tu i teraz nie istniało. zestawiasz to było z tym co będzie. odrywasz się i unosisz. opadasz, znów unosisz. sinusoida istnienia.
OdpowiedzUsuńParafrazując jednego z pisarzy - do trzydziestki udajemy, że żyjemy, myślimy, że to jeszcze nie zdarza się serio; ale podobno kiedyś trzeba zacząć żyć naprawdę. i to jest problem, bo co jeśli się nie umie? Dupa.
OdpowiedzUsuńInstant jest do dupy. To już wiemy...
OdpowiedzUsuńprzecież wiesz, że ja Ciebie też.
OdpowiedzUsuńchyba polubię Twoją pisaninę
OdpowiedzUsuń