niedziela, 17 listopada 2013

w połowie listopada łatwiej jest przytulać się do zmarzniętych szyb tramwaju numer dziewięć
który z takim samym uporem i zaangażowaniem od czterech lat zawozi w jedno miejsce

w połowie listopada czekam już na śnieg który chciałby poczuć ciężar twoich butów na mojej ulicy

w połowie listopada nie wystarcza już kołdra więc zakopuję się  w niebieskim kocu a kiedy boli mnie głowa myślę o twoich dłoniach na moim ciepłym brzuchu

2 komentarze:

  1. w połowie listopada słucham:
    http://www.youtube.com/watch?v=tAmQgI_Mun4

    OdpowiedzUsuń
  2. to dość osobliwe-ja też mam taką cielesną dolegliwość, że czasem muszę wsiąść w tramwaj numer dziewięć i jechać: na jedyną możliwą ulicę, do zapachu proszku, przedpokoju, pasków rozwieszonych w szafie. do poduszek przechowujących zapach włosów, do kuchni pachnącej brokułem, paluszkami i tanią herbatą earl gray. ostatnio zastaję puste mieszkanie.

    ciekawe, czy to ta sama dziewiątka.

    OdpowiedzUsuń